Tagi wpisu ‘1000HE’

Asus 1000HE – forza Eee :)

Eee PC 1000HEEee PC 1000HE to mój pierwszy netbook. Wcześniej miałem już kilka małych notebooków (Toshiba Portege, Lenovo X60T, Sony Picterbook). Żaden z nich nie miał napędu CD/DVD, więc to, że 1000he też go nie ma w niczym nie przeszkadza.

Zanim wybrałem ten konkretny model przyjrzałem się konkurencji. Większość netbooków z 10″ matrycą ma bardzo podobną specyfikację. Jak w takim razie wybrałem Asusa ? W pierwszej kolejności odrzuciłem netbooki z pojedyńczym przyciskiem myszy pod touchpadem. Kolega ma Aspire One D150 w którym zastosowano takie rozwiązanie. Poza tym, że sam przycisk jest mały, to jest on bardzo niewygodny w użyciu, ponieważ, żeby uzyskać rezultat, trzeba nacisnąć jego koniec.

Zależało mi na tym, żeby mój netbook miała wbudowany bluetooth, a ponieważ nie wszystkie mają (np. D150 :) pole wyboru zawęziło się jeszcze bardziej. Chciałem spróbować jak działa moultitouch, więc mój wybór ograniczył się do kilku maszyn, a ostatecznie zdecydowałem się na Eee Pc 1000HE ze względu na najwydajniejsza baterię.

A propos baterii. Znalazłem w sieci kilka opinii, że 6-komorowa w Asusie zwiększa wagę i wyraźnie wystaje poza obudowę. To prawda. Waga jest nieco większa od przeciętnej w tej kategorii urządzeń, ale moim zdaniem jej wydajność jest wystarczającą rekompensatą. Zanim kupiłem ten netbook nie przyszło mi do głowy jakie to komfortowe rozwiązanie. 7,8 godzin bez kabla to jak najbardziej realne osiągi. Teraz kiedy wstaję rano, odłączam swój komputerek od zasilania sieciowego i korzystam z niego kiedy chce i gdzie chce bez żadnych ograniczeń. Po prostu zamykam pokrywę żeby przełączyć go w stan uśpienie między kolejnymi sesjami. Nie zawracam sobie głowy gniazdkami. System bardzo szybko się budzi i łączy z siecią przez Wi-Fi, więc kiedy zaczynam nowe zadanie jest to możliwe po kilku sekundach :)

Klawiatura jest dobrze zaprojektowana. Zasilacz malutki, a sam netbook można zapakować w dołączony do zestawu pokrowiec.

Ogólnie jestem bardzo zadowolony. Dwie rzeczy które bym zmienił to błyszcząca pokrywa i to nawet nie dlatego, że zostają na niej odciski, tylko matowa mi bardziej pasuje od strony estetycznej. Druga sprawa to głośne przyciski gładzika, no ale to jak mówię szczegóły.Całość jest super.

 

Eee PC 1000HE – dobry projekt i wyposażenie

Eee PC 1000HEPrzesyłkę z netbookiem dostałem tydzień temu. Zaskoczyła mnie waga. Oczywiście wcześniej wyczytałem ile waży 1000HE, ale co innego wiedzieć,  co innego mieć to maleństwo w ręku.

Ponieważ jestem trochę zakręcony na punkcie zabawek technicznych netbooka kupiłem razem z dodatkowym ramem. W tej chwili mam na twardzielu zainstalowane dwa systemy : XP i 7. Oba umożliwiają korzystanie z kilku aplikacji w jednym czasie. Bez problemu mogę słuchać muzyki, przeglądać internet i edytować dokumenty tekstowe jednocześnie.

Klawiatura jest świetna w użyciu. Kwadratowe przyciski i większa odległość między nimi zwiększają komfort użytkowania.
Nic nie można zarzucić wyświetlaczowi. Podoba mi się możliwość szybkiej zmiany jasności za pomocą przycisku funkcyjnego – jest to rozwiązanie, które świetnie sprawdza się w sytuacji zmiany źródła zasilania. Inne przyciski funkcyjne umożliwiają kontrolowanie dźwięku, wi-fi i bluetooth.

Długość pracy na baterii to jeden z największych atutów Eee PC 1000HE. Pamiętam swoje zmagania w poszukiwaniu zasilania kiedy korzystałem ze standardowego laptopa, np. w kawiarni. Teraz to już historia. Z włączonym Wi-Fi, w trybie oszczędzania energii mogę korzystać z Asusa przez 7 godzin, a w siódemce nawet 8. Ładuje netbook wieczorem i następnego dnia używam go kiedy i ile chce.

Pomimo wielu niewątpliwych zalet 1000HE ma też wady. Touchpad jak dla mnie jest trochę mało wygodny, chociaż technologia multidotykowa i możliwość przewijania ekrany za pomocą dwóch palców to fajne rozwiązanie. Obudową jest lśniąca, więc odciski palców pojawiają się bardzo szybko. Najbardziej zawiodła mnie jakość dźwięku. Zdecydowanie gorsza niż a dużych notbookach, ale biorąc pod uwagę zalety i możliwości tego malucha zakup uważam za bardzo udany.

 

Eee PC 1000HE – świetny netbook

Eee PC 1000HEEee PC 1000HE to mój pierwszy netbook. Wcześniej miałem już kilka małych notebooków (Toshiba Portege, Lenovo X60T, Sony Picterbook). Żaden z nich nie miał napędu CD/DVD, więc to, że 1000he też go nie ma w niczym nie przeszkadza.

Zanim wybrałem ten konkretny model przyjrzałem się konkurencji. Większość netbooków z 10″ matrycą ma bardzo podobną specyfikację. Jak w takim razie wybrałem Asusa ? W pierwszej kolejności odrzuciłem netbooki z pojedynczym przyciskiem myszy pod touchpadem. Kolega ma Aspire One D150 w którym zastosowano takie rozwiązanie. Poza tym, że sam przycisk jest mały, to jest on bardzo niewygodny w użyciu, ponieważ, żeby uzyskać rezultat, trzeba nacisnąć jego koniec.
Zależało mi na tym, żeby mój netbook miała wbudowany bluetooth, a ponieważ nie wszystkie mają (np. D150) pole wyboru zawęziło sie jeszcze bardziej. Chciałem spróbować jak działa moulti touch wiec mój ograniczył się do kilku maszyn, a ostateczny wybór padł na Eee Pc 1000HE ze względu na najwydajniejsza baterię.

A propos baterii. Znalazłem w sieci kilka opinii, że 6-komorowa w Asusie zwiększa wagę i wyraźnie wystaje poza obudowę. To prawda. Waga jest nieco większa od przeciętnej w tej kategorii urządzeń, ale moim zdaniem jej wydajność jest wystarczającą rekompensatą. Zanim kupiłem ten netbook nie przyszło mi do głowy jakie to komfortowe rozwiązanie. 7,8 godzin bez kabla to jak najbardziej realne osiągi. Teraz kiedy wstaję rano, odłączam swój komputerek od zasilania sieciowego i korzystam z niego kiedy chce i gdzie chce bez żadnych ograniczeń. Po prostu zamykam pokrywę żeby przełączyć go w stan uśpienie między kolejnymi sesjami. Nie zawracam sobie głowy gniazdkami. System bardzo szybko się budzi i łączy z siecią przez Wi-Fi, więc kiedy zaczynam nowe zadanie jest to możliwe po kilku sekundach :)

Klawiatura jest dobrze zaprojektowana. Zasilacz malutki, a sam netbook można zapakować w dołączony do zestawu pokrowiec.

Ogólnie jestem bardzo zadowolony. Dwie rzeczy które bym zmienił to błyszcząca pokrywa i to nawet nie dlatego, że zostają na niej odciski, tylko matowa mi bardziej pasuje od strony estetycznej. Druga sprawa to glośne przyciski gładzika, no ale to jak mówię szczególiki.Całość jest super.