Tagi wpisu ‘recenzja’

Eee PC 1015PEM – recenzja

eee pc 1015pemGdybym miał oddać głos na netbooka roku, to byłby nim Eee PC 1015PEM. Wprawdzie dwurdzeniowy Atom N550 nie jest przełomem na miarę IONa, to jednak zauważalnie zwiększa on ogólną wydajność urządzenia. Inny mocny punkt nowego Eee to bateria, no i cena, która wprawdzie jest nieco wyższa od wcześniejszych netbooków Asusa, to jednak jej wzrost, w stosunku do poprawy wydajności nie jest znaczny.

PEM  zapakowany jest w obudowę Seashell znaną z wcześniejszych produktów tej serii. Pokrywa netbooka jest matowa i to jest ewidentny plus tego urządzenia. Trochę paluchów zostaje, ale niezbyt wiele. Dla odmiany listwa wokół matrycy jest błyszcząca, podobnie jak przestrzeń wokół klawiszy, ale za to podpórki pod dłonie i touchpad  są matowe. Spód urządzenia ma powierzchnię chropowatą, co ma je uchronić przed wyślizgnięciem. Bateria, pomimo sporej pojemności jest dobrze zintegrowana z resztą netbooka.

Eee Pc 1015PEM

Klawiatura to rozwiązanie przeniesione z Eee PC 1018PEM. Konstrukcja jest zwarta i odporna na odkształcenia. Klawisze wyraźnie od siebie oddzielone, chociaż nie zaszkodziłoby,  gdyby były trochę większe.  Podobnie jak we wcześniejszych netbookach z linii Seashell, tak i w tym przypadku na plusa zasługuje touchpad. Duży, czuły, i ze wsparciem technologii moultitouch, dzięki której można np. powiększać z zmniejszać zdjęcia dwoma palcami. Możliwości touchpada można dostosować do swoich potrzeb w rozbudowanej aplikacji sterującej.

Wentylacja
Pomimo większej wydajności PEM nie grzeje się bardziej niż systemy jednordzeniowe. HP Mini 210, który nie ma zbyt wielu wentylatorów ma z tym dużo większy problem.

Eee PC 1015PEMPEM wyposażony jest w standardowy zestaw portów. Z lewej gniazdo zasilania, VGA i jeden port USB.Eee PC 1015PEM

Z prawej strony znajdziemy czytnik kart pamięci, gniazdo słuchawek i mikrofonu, 2 porty USB, blokadę Kensingotn Lock, łącze Ethernet. 1015PEM umożliwia ładowanie np. telefonu nawet jeżeli netbook jest wyłączony. Biorąc pod uwagę mocną baterie,  może to być całkiem praktyczne rozwiązanie. Warto też wspomnieć o Bluetooth 3.0, który zapewnia  szybki transfer danych pomiędzy komputerem i urządzeniami mobilnymi.

Co może 1015PEM, czyli testy wydajności.

PEM to oprócz Samsunga NF210 jeden z pierwszych netbooków wyposażonych w dwurdzeniowy Atom N550. W teście PCMark05 netbook wycisnął 1729 punktów. Dla porównania wyniki testów urządzeń z procesorem jednordzeniowym prezentują się następująco:
HP Mini 210   1365
Samsung N210  1362
Aspire ONE  D260 1366

Jak sami widzicie wydajność PEM jest zauważalnie większa, a przy tym jest on tylko nieznacznie droższy od netbooków z jednordzeniowym Atomem N450.
Czego można spodziewać się po tym urządzeniu ? Nowy procesor nie zdziała cudów. Asus twierdzi, że PEM lepiej sobie radzi z video HD, ale to jest bajka. Wydajność graficzna tego netbooka, mierzona testem 3DMark06 jest nawet o kilka punktów niższa niż  Samunga N150 plus (156/149). Co w takim razie daje nowy procek ? Dużo lepszy multitask. Jeżeli macie zwyczaj [ja tak:) ] robić w netbooku kilka rzeczy na raz, to jest to istotny powód żeby go kupić.

Eee PC 1015PEM

Kolejny powód dla którego warto zwrócić uwagę na ten produkt to bateria. 6-komorwy akumulator zmuszony do zasilenia Wi-fi, w trakcie przeglądania internetu trzyma aż 8h. Jak widzicie wzrost wydajności procesora nie przełożył się na zmniejszenie wydajności baterii.

plusy:
- matowa obudowa i matryca
- wydajny procesor
- wydajna bateria
- atrakcyjny design
- duży touchpad

minusy:
- brak modemu 3G

 

Eee PC 1215N – recenzja

Eee PC 1215NNa pierwszy rzut oka 1215N wygląda podobnie jak pozostałe netbooki z linii Seashell z 12″ matrycą. Asus zdecydował się jednak na wprowadzenie kilku zmian, które optymalizują walory użytkowe komputera . Po pierwsze zawiasy. W nowej wersji są one mniejsze i lepiej wkomponowane w obudowę, co sprawia, że netbook wygląda nowocześnie i bardziej profesjonalnie. Dzięki nowemu projektowi zmniejszyła się też odległość klawiatury do wyświetlacza, co z kolei przełożyło się na zwiększenie powierzchni podpórek pod dłonie, a w konsekwencji również touchpada. Same podpórki, oprócz tego, że są większe wreszcie są matowe. Podobnie jak pokrywa i dolny panel obudowy. Szkoda, że Asus nie poszedł za ciosem i nie pozbawił blasku ramki matrycy, no ale kierunek jest dobry. Może w następnej edycji ?

Eee PC 1215N

Wygląda na to, że Asus jest zadowolony z klawiatury instalowanej w 1201N, ponieważ nowy produkt odziedziczył ją w całości, bez żadnych zmian. Właściwie poza delikatną skłonnością do uginania się pod silniejszym naciskiem nic temu rozwiązaniu zarzucić nie można. Kalkulatorowa klawiatura spisuje się bardzo dobrze, a same klawisze są od siebie wyraźnie oddzielone.

Touchpad ma matową powierzchnię, a od podpórek pod dłonie oddzielają go dwie srebrne linie. Pojedynczy przycisk myszy jest jak zwykle negatywnie oceniany. W sensie konstrukcyjnym (wszyscy wiedzą, że dwuprzyciskowy jest lepszy) i mechanicznym, bo ten przycisk jest po prostu sztywny, co pewnie z czasem się zmieni. Najfajniejsze jest jednak to, że dzięki zmianom konstrukcji o których już wspomniałem jest on naprawdę duży.

Na temat matrycy trudno powiedzieć coś odkrywczego. Jest to standardowy dla tej klasy komputerów, 12″ ekran o rozdzielczości 1366×768, z dobrą jasnością i kątami widzenia. Pomimo zmiany faktury pokrywy Asus zdecydował, że matryca i ramka pozostanie niestety błyszcząca.

Spore rozczarowanie wśród internautów wzbudził fakt, że 1215N – pomimo wcześniejszych zapowiedzi, nie został wyposażony w szybki interfejs USB 3,0. Mimo wszystko niektórzy dystrybutorzy w Allegro postanowili nie wyprowadzać swoich klientów z błędu i twardo upierają się, że oferowany przez nich produkt najnowsze USB posiada.
Zapowiedziany Bluetooth 3.0 jednak znalazł się pod maską netbooka. Myślę, że użytkownicy korzystający od czasu do czasu z telefonu jako modemu będą z tego rozwiązania zadowoleni.

Eee PC 1215N

Oprócz dwóch portów USB z prawej strony netbooka znajduje się też gniazdo słuchawek i mikrofonu, LAN oraz blokada Kensington Lock.

Eee PC 1215N

Z lewej stronu jest do dyspozycji czytnik kart pamięci, 1xUSB, HDMI, VGA i gniazdo zasilania.

Największą zaletą komputerów z procesorem dwurdzeniowym jest multitask, czyli możliwość bezproblemowego działania kilku niezależnych aplikacji jednocześnie. Odpalenie przeglądarki z kilkoma zakładkami, komunikatora, odtwarzacza muzyki i edytora tekstu na Atomie N450 jest problematyczne. W przypadku Eee PC 1215N ten problem znika.

Atom D525 nie jest jednak jedynym sprzętowym rozwiązaniem, które wyróżnia produkt na tle konkurencji. Netbook Asusa to pierwsze urządzenia wyposażone w najnowszy wersję akceleratora graficznego ION2 i to właśnie ten układ stanowi o potencjale netbooka.
Wielu z Was może interesować jak prezentują się osiągi 1215N w porównaniu z IONem z Asusa 1201N. Różnica robi wrażenie. Wydajność nowego IONa jest ok. 60% większa od poprzednika, a konkretne wyniki testów 3DMarkiem06 to 2670, które wycisnął 1215N i 1540 IONa pierwszej generacji z Eee PC 1201N.

Przyznacie, że określenie 1215N mianem netbooka multimedialnego nie jest przesadą. Nawet najbardziej wymagający kontent w postaci video 1080p w postaci Flasha z internetu lub przechowywanego lokalnie na dysku twardym nie jest dla niego problemem.
Sygnał przekierowany na zewnętrzny monitor za pomoca łącza HDMI do monitora Full HD 24″ prezentuje się gorzej niż na monitorze netbooka w opcji pełnoekranowej. Z video w rozdzielczości 720p na monitorze zewnętrznym  problemów nie ma.

Eee PC 1215N

Możliwości upgradu podzespołów netbooka są takie jak w poprzedniej wersji. Bez konieczności demontażu obudowy wymienić można tylko RAM.

Kamera netbooka chroniona jest „pokrywą chroniącą prywatność”

Jak wiecie Eee PC 1215N wyposażony został w rewolucyjną technologię oszczędzania energii, ochrzczoną z łacińskiego mianem Optimus :) . No właśnie, czy, aby napewno jest to rewolucja ?
Testów nowego Asusa nie ma w sieci jeszcze zbyt wiele, ale nawet z tych nielicznych można się zorientować, na co Eee PC 1215N stać. Wyniki testów baterii opublikowane na blogu netbooklive.net prezentują się następująco:
- 2,5 godziny z Video 1080p przez Wi-Fi
- 4,5 godziny przeglądania sieci przez wi-Fi z włączoną muzyką i edytorem tekstu.
Ten sam 6-komorowy akumulator o pojemności 5200mAh, zainstalowany w 1201N pozwala na ciągłe przeglądanie sieci z włączonym Wi-Fi przez 4 godziny. Wniosek ? Optimus to nie rewolucja, tylko konieczność. Bez tego rozwiązania żywotność baterii byłaby znacznie niższa od oczekiwań użytkowników.

 

HP Mini 210 – recenzja

HP Mini 210Następca Mini 110 ma zmieniony nie tylko procesor, ale też design. W rezultacie Mini 210 pozostaje urządzeniem przeznaczonym dla użytkowników domowych z akcentem na bardziej profesjonalny charakter, który zbliża go wizualnie w kierunku Mini 5102.

6-komorowa bateria nie jest demonem wydajności z pierwszej dziesiątki zestawienia TOP 10, ale 6 godzin i 40 minut z włączonym Wi-Fi to całkiem przyzwoity wynik.

Jak już wspomniałem HP Mini 210 to netbook z niższej półki. Matryca ma standardową rozdzielczość i to specjalnie nie dziwi, ale matowego wykończenia trochę mi brakuje. Fajnie prezentuje się natomiast ekran pozbawiony plastikowej listwy ochronnej. Rozwiązanie znane z Samsunga N310.

HP Mini 210

Mini 210 wyposażony jest w w bardzo dobrą klawiaturę. Konstrukcja jest solidnie wykonana, dzięki czemu nie odkształca się pod naciskiem, a przyciski zapewniają pewny, sprężysty “skok”. Podpórki pod dłonie są wygodne. Przyciski duże i dobrze od siebie oddzielone. Shift ma standardowe rozmiary, a w samym projekcie klawiatury nie ma niespodzianek w postaci nietypowych lokalizacji klawiszy. Strzałki kierunkowe nie są duże, ale w netbookach to standard.

Klawisze funkcyjne:
F1 – otwiera Pomoc i obsługę techniczną, zawierającą informacje na temat systemu operacyjnego
Windows i komputera, odpowiedzi na pytania i samouczki, oraz aktualizacje dla komputera.
F2 – zmniejsza jasność matrycy
F3 – zwiększa jasność matrycy
F4 – przełącza obraz pomiędzy ekranem netbooka i monitorem zewnętrznym
Kolejne przyciski funkcyjne obsługują multimedia, np. Windows Media Player. Fajna opcja przydałaby się w Aspire One :)
F5 – poprzedni utwór
F6 – play
F7 – stop
F8 – następny utwór
F9 – głośniej
F10 – ciszej
F11 – wycisza i przywraca dźwięk głośników
F12 – włącza i wyłącza funkcję komunikacji bezprzewodowej
Przyciski F11 i F12 są dodatkowo wyposażone w diody sygnalizujące ich pracę.

A teraz kilka słów o rozwiązaniu, które mnie w Mini 210 zainteresowało. Touchpad w netbooku HP pozbawiony jest oddzielnego panelu z przyciskami myszy, bo są one wkomponowane w powierzchnię użytkową gładzika. Chociaż nie jest to nowatorskie rozwiązanie ( Inspiron Mini też tak miał), to sposób realizacji wersji HP wyróżnia fakt, że jest on pozytywnie oceniany przez użytkowników. Plus tego rozwiązania to możliwość wykorzystania całej powierzchni (łącznie ze strefą przycisków) do nawigacji.

Minus HP 210 to kiepska wentylacja. Dolny panel to pojedyńczy kawałek plastiku, całkowicie pozbawiony otworów wentylacyjnych. Te, które znajdują się po obu stronach netbooka nie radzą sobie z odprowadzaniem rozgrzanego powietrza dostatecznie dobrze. Efekt jest taki, że Mini 210 nagrzewa się już po krótkim czasie pracy. Chociaż HP ewidentnie przeceniło możliwości energetyczne Atoma N450, to trzeba wyraźnie podkreślić, że nie jest to wada, która może stanowić zagrożenie dla bezpiecznego używania komputera. Nie słyszałem też o przypadku uszkodzenia netbooka spowodowanego zbyt wysoką temperaturą pracy.

Mini 210 wyposażony jest w standardowy zestaw portów:
VGA, USB, słuchawki/mikrofon znajdują się po lewej stronie.

HP Mini 210

Ethernet, czytnik kart pamięci, blokada Kensington Lock i pozostałe 2 porty USB po prawej.

HP Mini 210

Wersja dostępna w Orange jest dodatkowo wyposażona w slot SIM, do którego dostęp uzyskuje się po wyjęciu baterii.

Możliwości netbooka HP mieszczą się w standardzie dla urządzeń wyposażonych w jednordzeniowy Atom i 1GB pamięci RAM. W teście ogólnej wydajności PCMArk05 Mini 210 wycisnął 1365 punktów, natomiast test wydajności graficznej produkt HP zaliczył z wynikiem 152 punkty. Jak podane wyniki prezentują się w porównaniu z innymi netbookami możecie sprawdzić tutaj.
Nie najlepszą wydajność prezentuje dysk twardy. Zarówno pod względem szybkości bootowania jak i prędkości transferu danych Mini 210 wypada gorzej niż Toshiba NB305, HP Mini 5102 i Aspire one 532H.

Coraz bardziej popularnym rozwiązaniem stosowanym w netbookach jest dodatkowy system, umożliwiający szybki dostęp do internetu, komunikatorów i odtwarzacza muzyki. Mini 210 też taki ma. Dostosowany do potrzeb HP linuksowy Splashtop nazywa się QiuckWeb.

Dostępne kolory:

HP Mini 210

 

Samsung N150 – recenzja

Samsung N150Z okazji debiutu Atoma N450 Samsung poszerzył swoja ofertę o trzy nowe netbooki: N150, N210 i NB30. O ile o ostatnim z wymienionych można powiedzieć, że posiada cechy, które wyróżniają go na tle podobnych produktów (wzmocniona obudowa), to dwa pierwsze śmiało można zaliczyć do grupy przeciętnych – nie zapominając jednak o tym, że N210 jest lepiej wykończony i wyposażony.

W netbookach Samsunga podoba mi się to, że matryca jest matowa. Także w tej chwili siedząc sobie w parku i pisząc tą recenzję miałbym większy komfort korzystając z wyświetlacza, który nie jest pokryty warstwą refleksyjną. Samsung N150 ma tą przewagę nad innymi netbookami. Pozostałe parametry całkiem standardowe. Rozdzielczość 1024×600. Dobra jasność i odwzorowanie kolorów. Praktyczna sztuczka jaką można wykorzystać w netbooku z Windem jest przeniesienie dolnego paska narzędziowego na lewą lub prawą stronę co pozwoli na zaoszczędzenie kilku pixeli w pionie. Przypominam też, że Windows oferuje możliwość auto ukrywania paska zadań. Jest to funkcja, której użycie w przypadku netbooków znajduje szczególne uzasadnienie :)

Samsung N150

Właściciele Aspire One D150/D250 pewnie nie zauważyliby istotnej różnicy w komforcie użytkowania klawiatury w porównaniu z Samsungiem N150, ale każdy, kto miał do czynienia z produktami Asusa wie, że może ona być znacznie wygodniejsza. Przyciski są małe i ciasno „upakowane”, dlatego pisanie wymaga dużej precyzji. O przyciskach funkcyjnych i strzałkach nie wspominam, bo te są jeszcze mniejsze.

Znacznie lepiej prezentuje się touchpad. Spory jak na netbook. Rozwiązanie zastosowane w N150 wspiera technologię multi dotykową z możliwością powiększania i zmniejszania zdjęć oraz poruszania się pomiędzy dokumentami/stronami.

Porty z lewej:  power energizer, LAN, USB, słuchawki i mikrofon (albo odwrotnie)

Samsung N150

Porty z prawej: 2x USB, VGA, blokada Kensington Lock

Samsung N150

W przednim panelu znajduję się slot kart pamięci i przycisk power.

Samsung N150

Bateria jest fajnie zintegrowana z obudową, dzięki czemu konstrukcja robi wrażenie zwartej. Wydajność akumulatora to niewątpliwa zaleta Samsunga N150. Wprawdzie ten model nie znajdzie się w zestawieniu TOP10 w kategorii czasu pracy baterii, to 7 godzin swobodnego używania komputera zadowoli większość użytkowników.

Samsung N150

Dostępne kolory. Niebieski ma matową pokrywę

Samsung N150

 

Eee PC 1005PE – recenzja

Eee PC 1005PEPanie i Panowie w lewym narożniku następca najchętniej kupowanego netbooka 2009r. – Eee PC 1005PE
Asus nie zmienił zbyt wiele, wygląda więc na to, że również w tym roku Seashell będzie liderem sprzedaży w kategorii mini laptopów.  Wierni :) czytelnicy bloga na pewno doszukają się w tej recenzji wielu podobieństw do opisu Eee PC 1005HA i słusznie, bo oba netbooki są do siebie bardzo podobne. Zacznę jednak od różnic. Podstawowy powód dla którego Asus wprowadził na rynek aktualizację swojego hitu to oczywiście Atom N450. Nowy technologia, który łączy w jeden układ procesor i grafikę. Czy to znaczy, że 1005PE ma większy power od poprzednika w którym instalowany był Atom N280 ? Niestety różnice w wydajności są niezauważalne dla użytkownika, natomiast szczegółowe testy wykazały jedynie nieco większe możliwości graficzne nowego Atoma.

Jakie są w takim razie atuty Eee PC 1005PE ? Po pierwsze sprawdzona konstrukcja. Po drugie jeszcze większa wydajność energetyczna. Atom N450 pomimo tej samej mocy obliczeniowej co N280 zużywa o 25% mniej energii, co istotnie wpływa na zwiększenie żywotność baterii. 9 godzin akumulatora Eee PC 1005HA to już
bardzo dobry wynik, a 1005PE jeszcze go podkręcił. Z testów serwisu laptopmag.com wynika, że akumulator Asusa wytrzyma 10 godzin i 30 minut z włączonym Wi-Fi. Trudno to wykorzystać. Właściwie zasilanie przestaje być problemem. Korzystasz kiedy chcesz i gdzie chcesz.

Ogólnie wrażenie jest bardzo dobre. Konstrukcja jest zwarta, a poszczególne elementy dobrze do siebie dopasowane. Pokrywa nie odkształca się, dzięki czemu matryca jest dobrze chroniona. Pomimo tego, że pokrywa jest lakierowana, to jest ona całkiem odporna na natrętne odciski palców, dzięki specjalnej warstwie antyodciskowej :) Zaletą w porównaniu z 1008HA jest możliwość bezproblemowej wymiany RAMu. O ile instalowanie dodatkowej kości RAMu w przypadku Windowsa XP było dyskusyjne, to w przypadku Siódemki jest to jak najbardziej uzasadniony manewr.

Wyświetlacz zapewnia bardzo dobre odwzorowanie kolorów i jasność dzięki podświetleniu diodami LED. Do pełni szczęścia brakuje tylko powłoki antyrefleksyjnej. Dla fanów lepszej jakości obrazu Asus przygotował wersję 1005PR z matrycą, która pracuje w rozdzielczości 1366×768. Ta wersja wyposażona jest też w dopalacz graficzny Broadcomm Crystal HD.

Oprócz Atoma N450 PE różni się od HA układem klawiatury. Przyciski są nieco mniejsze, ale za to bardziej od siebie oddalone, co zwiększa komfort używania. Nowa klawiatura ma mniejszy przycisk “shift”. Zmieniło się też jego położenie – na niekorzyść wg. mnie, bo wcześniej można go było znaleźć pod “enterem” – bardziej powszechne rozwiązanie.

Eee PC 1005PE

Pole gładzika nie jest oddzielone od podpórek żadnym elementem wizualnym, mimo to nie ma problemów z identyfikacją jego granicy, ponieważ powierzchnia ma inną strukturę niż reszta konstrukcji. Jedyna rzecz jaką bym tu zmienił, to pojedynczy przycisk pod gładzikiem. Na co dzień używam Aspire One D150 z podobnym rozwiązaniem i wiem, że nie jest on taki wydajny jak zwykły dwuprzyciskowy układ. Touchpad wspiera technologię multidotykową , dzięki której można np. powiększać z zmniejszać zdjęcia dwoma palcami. Możliwości touchpada można dostosować do swoich potrzeb w rozbudowanej aplikacji sterującej.

Największa różnica – w sensie konstrukcyjnym – pomiędzy muszlą 1005PE i 1008HA dotyczy sposobu rozmieszczenia portów. 1008Ha jest sporo cieńszy, a udało się to uzyskać między innymi dzięki wyeliminowaniu tradycyjnego portu video VGA. Zamiast tego użytkownicy monitorów zewnętrznych lub projektorów mogą skorzystać z portu mini VGA i specjalnego, dołączonego do zestawu konektora. Oprócz tego porty rozszerzenia w 1008ha schowane są pod zaślepkami, co sprawia, że jest on bardziej monolityczny.

W przypadku Eee PC 1005PA sprawa wygląda bardziej standardowo. Z lewej strony netbooka znajduje się gniazdo zasilania sieciowego, VGA, USB i blokada Kensington Lock.

Eee PC 1005PE

Z prawej natomiast czytnik kart pamięci, gniazdo słuchawek i mikrofonu, dwa porty USB i łącze Ethernet.

Jest jeszcze różowy, ale w tej chwili nie mam zdjęcia

Eee PC 1005PE

 

Aspire One D250 – recenzja

aspire one D250Na pierwszy rzut oka D250 niczym nie różni się od wcześniejszego produktu Acera – AOD150. Taka sama lśniąca pokrywa i listwa wokół matrycy. Ten sam plastik imitujący szczotkowane aluminium wokół klawiatury i na podpórkach pod dłonie. Oba modele mają też identyczną, małą klawiaturę i równie niewielki touchpad.
Pomimo wielu cech wspólnych są też jednak różnice. Aspire One D250 to nieco odchudzona i lepiej wyposażona wersja poprzednika. Netbook jest o 2cm węższy, o 0,7cm cieńszy i o ok. 0,22kg lżejszy. Dodatki w wyposażeniu to technologia multi dotykowa w touchpadzie, bardziej wydajna 6-komorowa bateria (w obu modelach jest to opcja) i slot Mini PCI Express, który tak jak to zrobił Plus GSM w swojej promocji, może być wykorzystany do zainstalowania modemu GSM.
Wyświetlacz
D250 wyposażony jest w standardową matrycę, która wyświetla obraz w rozdzielczości 1200×600 pixeli. Wyświetlacz jest jasny, a kolory ostre i dobrze nasycone. Trochę gorzej wygląda sprawa pionowych kątów widzenia, ale za to przy zmianie nachylenia w poziomie obraz ma dużo lepszą jakość. Ekran netbooka pokryty jest warstwa refleksyjną, dlatego komfort pracy w warunkach naturalnego oświetlenia jest mniejszy niż w przypadku powierzchni matowej.

aspire one D250

Kamera internetowa zlokalizowana w górnej części matrycy umożliwia bezproblemowe wykorzystanie Skypa. Obraz mógłby być nieco jaśniejszy, ale jego jakość mieści się w granicach satysfakcjonującego użytkowania. Dźwięk dystrybuowany przez mikrofon jest czysty i głośny, co sprawia, że prowadzenie rozmowy jest komfortowe i nie wymaga powtórzeń.
Klawiatura i touchpad
O klawiaturze D250 można powiedzieć to samo, co o rozwiązaniu zastosowanym w D150. Chociaż obudowa netbooka pozwala na bardziej komfortowy projekt, to Acer zdecydował się na wykorzystanie pomysłu znanego jeszcze z pierwszego netbooka firmy, 9″ Aspire One. Klawiatura jest mała i niewygodna, ale za to bardzo solidnie wykonana. Przeglądanie internetu ułatwiają przyciski Pg up i Pg Dn.
Oprócz tego szereg praktycznych funkcji przypisanych jest do klawiszy funkcyjnych, umieszczonych w górnej części klawiatury. I tak na przykład:
- F4 powoduje przejście netbooka w stan wstrzymania
- F5 umożliwia przełączenie obrazu na monitor zewnętrzny
- F6 przełącza matrycę w tryb oszczędzania energii
- F7 włącza lub wyłącza touchpad
- F8 włącza lub wyłącza głośniki
Poza tym cztery przyciski funkcyjne połączone razem ze strzałkami kierunkowymi umożliwiają:
- zwiększanie lub zmniejszanie jasności ekranu
- zmniejszanie lub zwiększanie głośności dźwięku
Aspire One D250 ma małą klawiaturę i mały touchpad. Jak już wspomniałem gładzik D250 wspiera technologię multi dotykową, niestety jego wymiary w porównaniu do D150 pozostały bez zmian. Nic lepszego nie można też powiedzieć o pojedynczym przycisku myszy, który jest cienki i mało wrażliwy. Na dłuższa metę bez myszki się nie obejdzie.

Aspire One D250 klawiatura

Bateria
Acer twierdzi, że D250 pociągnie do 3 godzin na standardowym zasilaczu 3-komorowym. Testy pokazują, że osiągniecie tego wyniku w warunkach niewielkiego obciążenia systemu jest możliwe. Użytkowe ustawienia ( jasność matrycy ustawiona na 70% i włączone Wi-Fi) pozwalają na korzystanie z netbooka przez 2 godziny i 30 minut. Testowany w tych samych warunkach Aspire One d250 wyposażony w opcjonalną 6-komorową baterię (wersja z promocji Plusa) o pojemności 5400mAh, jest w stanie zasilać netbook przez 5 godzin i 15 minut. Całkiem przyzwoity wynik.

Porty rozszerzeń
Z lewej: Ethernet, VGA, 1xUSB, gniazdo mikrofonu i słuchawek

aspire one D250

Z prawej: czytnik kart pamięci, dwa porty USB, gniazdo zasilania i blokada Kensington Lock

aspire one D250

Dostępne kolory

aspire one D250


 

Samsung N130 – krótka recenzja

samsung N130Duży plus Samsunga N130 to matowe wykończenie – wszystkiego. Obudowa z zaokrąglonymi krawędziami jest matowa, pokrywa jest matowa, matryca też pozbawiona jest warstwy odbijające światło. W efekcie maszyna nie wygląda tak efektownie jak większość netbooków dostępnych na rynku, ale jest dzięki temu bardziej odporna na zarysowania. Użytkownicy nowego Samsunga nie będą też mieli problemów z odciskami palców i przeglądaniem internetu w warunkach naturalnego oświetlenia.

Wyświetlacz
O ile matowe wykończenie matrycy jest zdecydowanym plusem, to jasność i kontrast nie należy do najmocniejszych stron N130. No przeciętna jest po prostu :) Takie nic nadzwyczajnego. Za te pieniądze można dostać lepszą jakość.

Bateria
N130 wyposażony jest 6-komorową baterię o pojemności 4000mAh. Dla porównania N140, który jest o ok. 200 PLN droższy jest zasilany akumulatorem o 1200mAH bardziej wydajnym, co w praktyce wydłuża możliwość rezerwowego zasilania o 60 minut. 60 minut więcej od… ? 5 godzin i 30 minut. To całkiem przyzwoity wynik jak na codzienne potrzeby, tym bardziej, że jest to rezultat uzyskano w warunkach intensywnego obciążenia akumulatora.

Audio
Kiepsko jak w większości netbooków :)
Słuchawki załatwiają sprawę.
Klawiatura
Taka sama jak w N140. Bardzo dobrze zaprojektowana. Przyciski jak na netbook są duże, dzięki czemu łatwo przestawić się z pełnowymiarowej klawiatury dużego notbooka. Reakcja przyciśniętego klawisza jest sprężysta i cicha. Ogólne wrażenie z używania klawiatury jest bardzo jest pozytywne.

O touchpadzie też nie można powiedzieć nic złego. Powierzchnia użytkowa jest duża, czuła i bardzo precyzyjna. N130 to maszyna „budżetowa”, dlatego wodotryski w rodzaju moultitouch nie są w nim dostępne. Jest natomiast strefa przewijania. Do pełni szczęścia brakuje dwuczłonowego przycisku, no ale to szczegół. Sam mechanizm spisuje się przyzwoicie.

samsung N130

Wydajność
Typowa dla netbooka z Atomem N270. Jeżeli szukasz czegoś bardziej produktywnego polecam Samsunga N510 z IONem.

Porty rozszerzeń

Z lewej strony: Ethernet, VGA, 1xUSB, słuchawki i mikrofon.

Samsung N130

Z prawej: 2xUSB, Kensington Lock, gniazdo zasilania. Czytnik kart pamięci znajduje się w przedniej części obudowy, obok wielkiego, brzydkiego :) przycisku obsługującego zasilanie.
Samsung N130 nie jest wyposażony w Bluetooth. Jeżeli ktoś bardzo potrzebuje, to polecam N140.

 

Samsung N140 – recenzja

Tym razem nie typowa recenzja, ale wrażenia Tomka Fiedoruka z ITTechblog.pl, który razem z kilkoma innymi blogerami wziął udział w akcji promocyjnej (blogverteising) Samsunga N140, za pośrednictwem firmy Brand New Media.
Tomek testował nowego Samsunga przez miesiąc. Oto efekt:

Samsung N140

Zestaw jak widzicie przedstawia się skromnie ale nie brak pozytywnych akcentów. Mamy przede wszystkim etui na netbooka a w zestawie zasilacz o małych wymiarach. Tutaj tytułem wstępu napiszę, że ww netbooka będę porównywał do posiadanego MSI Wind U100. Zanim dostałem w ręce Samsunga myślałem, że każdy netbook mniej więcej reprezentuje te same parametry, i nie mówię tu o danych technicznych ale o wrażeniach z użytkowania. Teraz wiem, że tak nie jest :) W MSI Wind miałem zasilacz wielkości cegły ;) Samsung mile mnie zaskoczył.

Przy pierwszym uruchomieniu Samsunga jesteśmy proszeni o wybór systemu, a dokładnie wersji językowej. Oprócz oczywiście polskiej mamy do wyboru angielską i co ciekawe … hiszpańską :) Po wyborze trwa dopiero instalacja na dysku, trwa ona około 5 minut po czym następuje uruchomienie systemu. To jednak nie koniec przygotowań. Dopiero teraz startuje konfigurator Samsunga, który na podstawie wybranej przez nas wersji systemu dokonuje po restarcie tworzenia kopii systemu i podziału na partycje (suwakiem wybieramy podział)

I to by było na tyle. Po około 10 minutach Netbook jest już gotowy do pracy. Napiszę jeszcze jedno, jeśli ktoś z Waszych znajomych ma MSI Wind U100 i wam się spodobał to Samsunga N140 POKOCHACIE :) Niesamowity skok jakościowy.

Wraz z systemem dostajemy kilka programów od Samsunga oraz ich firm partnerskich … i tu leży szkopuł. Dostajemy np. roczną licencję na Office czy 90 dni licencji programu Antywirusowego. Osobiście nie cierpię takich triali :/ Albo dajecie na rok albo w ogóle. Ale to tak drobny zgrzyt ;)

Bezpieczeństwo

Tu mamy kilka aplikacji, które mają zapewnić nam kompleksową ochronę naszego netbooka. Jak już pisałem wcześniej w netbooku wbudowany jest system recovery, podczas pierwszego uruchomienia tworzony jest wzór systemu. W samym już XP mam aplikację do zarządzania kopiami i przywracania danych. Tu jednak zalecam ostrożność. To funkcja dla tych, którzy nie grzebią w systemach. Mi po instalacji najpierw to Ubuntu, potem Windows 7, obok standardowego XP, funkcja recovery w ogóle przestała działać :/ Więc ani nie mogę skorzystać z tej aplikacji pod XP jak i nie działa przycisk funkcyjny podczas bootowania komputera … szkoda.

Do ochrony antywirusowej dołączony został McAfee … hmm dyskusyjnie. Jeszcze bym przebolał gdyby to była jakaś dłuższa licencja ale oczywiście i niestety to tylko trial na 90 dni. Wg mnie trochę mulący program, nie nadający się na netbooka, ale może Wam przypadnie do gustu.

Tutaj chciałbym szczególnie powiedzieć o aplikacji AnyPC która pozwala na zdalną kontrolę naszego netbooka z dowolnego miejsca. Jeszcze nie miałem okazji przetestować ale zapowiada się ciekawie.

Internet

Pierwsze co się rzuca w oczy w domyślnym IE8 to to jak wygląda domyślne okno. Hmm trochę zabrakło ergonomii i paski narzędziowe przesłaniają prawie 1/3 ekranu.

Porównajcie sobie niżej z oknem Opery 10.

Dobra tyle o oprogramowaniu, teraz bateria.

Głównym elementem reklam ww netbooka jest zapowiadany czas pracy na poziomie 11h … i nie jest to jedynie chwyt marketingowy. Akumulator ma pojemność 57720mWh, zużycie z WiFi i 100% jasności ekranu waha się na poziomie 5500mW a z otwartymi kilkoma oknami w Operze ok 8500mW.

Jak to więc wygląda w praktyce?

1. Wersja użytkowa

Wifi on, BT on, Opera z 5 zakładkami, jasność 100% – czas pracy ok 10h

2. Wersja multimedialna

Wifi off, BT off, SubEdit Player z filmem , jasność 100% – czas pracy ok 11h.

3. Wersja eco, pisanie tekstów, praca biurowa.

Wifi Off, BT off, OpenOffice, jasność 65% – czas pracy nawet do 14h.

Miałem problem z dokładnym określeniem czasów pracy. Oprócz wbudowanego w system programu do zarządzania zasilaniem oraz programu Samsunga wgrałem aplikację BatteryBar. Połączenie architektury Atoma z wbudowanym zarządzaniem zasilania oraz aplikacji Samsunga powodowały znaczne wahania w średnich zużyciach energii a więc wpływały na prognozowanie czasów pracy na akumulatorze.

Np. systemowy wskaźnik informował przy 97% stanu akumulatora o czasie pracy 10h a BatteryBar o 6:50h po czym te wskazania się harmonizowały i tak w kółko.

Jednak konkluzja jest jedna. TAK, reklama Samsunga NIE KŁAMIE !!!

Powiem nawet więcej, jest nawet ostrożnie niedoszacowana ponieważ udało mi się uzyskać jeszcze lepszy, niż deklarowany, czas i to w warunkach roboczych a nie jakiś sztucznie laboratoryjnych z jasnością ekranu 10% ;)

Podsumowanie: Te podsumowanie mógłbym zacząć zdaniem “Nie chcę odsyłać testowanego egzemplarza” ;) Bo pomimo, że chciałbym być bardziej obiektywny to jednak jest to netbook praktycznie idealny. Owszem ma kilka wad, o których piszę niżej jednak suma sumarum jest wart swojej ceny w 100%.

Cieszę się, że netbook będzie u mnie gościł przez jeszcze 3 tygodnie :) Od tygodnia czasu netbook służy jako mój główny sprzęt do pracy (jestem na wyjeździe a zapomniałem wziąć ładowarki do MBA ;) ) więc wiem już o nim dosłownie wszystko. Oczywiście na co dzień główną i niepodważalną zaletą są właśnie czasy pracy bez ładowania. Netbook bez kabla starcza mi na cały dzień roboczy pracy w terenie i na miejscu a i wieczorem sobie jakiś film zdążę jeszcze obejrzeć. Jako porównanie mam swojego “starego” MSI Wind (o MBA nie piszę bo to inna waga cenowa). Samsung to jednak j a k o ś ć i MSI się po prostu nie umywa do netbooków tej firmy. Żałuję teraz, że wtedy nie kupiłem ówczesny model Samsunga NC10 a “przyoszczędziłem” i kupiłem tańszego MSI Wind U100.

A na koniec moja subiektywna ocena plusów i minusów ww netbooka. Powiem szczerze, minusów szukałem “na siłę” bo na prawdę trudno jest znaleźć coś konkretnego. Netbook wiadomo ma długo pracować na baterii i to jest to. Jeśli zapowiadana cena się utrzyma czy nawet i spadnie szykuje nam się murowany hit sezonu, który będzie zagrożeniem dla zdecydowanego lidera jakim jest póki co Asus Eee.

PLUSY

  1. + wydajność zasilania, do 14h bez ładowania
  2. + idealnie cichy
  3. + bardzo wysoka jakość wykonania i spasowania elementów
  4. + łatwy dostęp do banku pamięci
  5. + wysoka jasność wyświetlacza
  6. + bardzo mały zasilacz
  7. + etui w komplecie
  8. + ciekawe i praktyczne oprogramowanie

MINUSY

  1. - tylko 1GB pamięci w standardzie
  2. - utrudniony dostęp do dysku twardego
  3. - wierzchnia klapa wykonana z lakierowanej powierzchni, zbiera palce
  4. - póki co tylko XP, Windows 7 od 22 października
  5. - klapa na magnes, trzeba odpowiednio trzymać przy przenoszeniu
  6. - lekko wystający akumulator, co może być i zaletą bo łatwiej jest przenosić netbooka w ręce, pewny chwyt
  7. - kiepski antywrius w komplecie (McAfee)

Zajrzyjcie na blog Tomka, żeby sprawdzić jak spisywał się N140 z Windowsem 7

 

Eee PC 1008HA – recenzja

Eee PC 1008HANo mnie Eee PC 1008HA specjalnie się z muszlą nie kojarzy, ale powiedzmy, że inspiracja naturą jest :) Tak,czy siak 10008HA to ciekawy netbook, zwłaszcza pod względem wizualnym. W sytuacji kiedy większość urządzeń dostępnych na rynku ma te same parametry techniczne, nacisk na wygląd staje się sensownym posunięciem marketingowym.

Linia SeaShell obejmuje już 4 produkty i chociaż największą popularnością (bardzo dobra cena) cieszy się 1005HA, to warto zwrócić uwagę na jego droższą wersję, bo Asusowi udało się zaprojektować bardzo cienki, lekki i wyróżniający się na tle konkurencji netbook.

Urządzenie prezentuje się bardzo atrakcyjnie i jest świetnie wykonane. Błyszcząca pokryw wykończona jest warstwą zmniejszającą prawdopodobieństwo zarysowań. Tylni panel ma tylko 2,6 cm grubości. Z przodu netbook ta wartość jest jeszcze mniejsza – 1,85 cm. Nie wszystkim podoba się to, że porty rozszerzeń schowane są za zaślepkami, bo to podobno utrudnia do nich dostęp. Jeżeli ktoś widzi ten szczegól jako problem, polecam 1005HA – tam wszystkie poty są osłonięte.  Mnie pomysł z zaślepkami bardzo się podoba, bo jest to jedno z rozwiązań, które decyduje o wyjątkowym wyglądzie 1008ha, a zmniejszenie użyteczności jest wg. mnie marginalne.

Eee PC 1008HA

Żeby osiągnąć atrakcyjny wygląd 1008HA, projektanci musieli pójść na kompromis w kilku kwestiach:

- notebook wyposażony jest nie w 3, ale 2 porty USB
- inaczej niż standardowo rozwiązana jest możliwość podłączenia monitora zewnętrznego lub projektora. W obudowie komputera umieszczone jest łącze mini VGA do którego podłącza się specjalną przejściówkę zakończoną standardowym portem VGA.
- kolejne rozwiązanie konstrukcyjne, które wymusiły małe rozmiary 1008HA dotyczy baterii, która jest niewymienna. Trudno uznać ten pomysł za zaletę, ale nie da się też zaprzeczyć, że dzięki temu 1008HA ma najlepiej zintegrowaną baterię spośród netbooków dostępnych w sprzedaży.

Co z wydajnością ? Jest lepiej niż w przypadku ogniw 3-komorowych, ale np. Samsung N110, czy Eee PC 1005HA wypadają pod tym względem znacznie korzystniej. W warunkach silnego obciążenia ( włączone Wi-Fi i 100% jasności matrycy) energii wystarcza na 3 godziny i 30 minut pracy. Bardziej oszczędne ustawienia pozwalają na podwojenie tego wyniku.

Eee PC 1008HA

Klawiatura i touchpad
Asus zdobył już nie małe doświadczenie w produkcji netbooków, co przekłada się na jakość oferowanych produktów. Dowodem na to jest fakt, że wielu użytkowników 1008HA twierdzi, że klawiatura tej maszyny, pomimo tego, że stanowi 92% wielkości tradycyjnej jest lepiej zaprojektowana od niejednego dużego laptopa z którym mieli do czynienia.

Opis klawiszy funkcyjnych:

F1 – przełącza netbook w tryb uśpienia
F2 – włacza/wyłącza Wi-Fi
F3 – włacza/wyłacza touchpad
F4 – zmienia rozdzielczość matrycy
F5 i F6 – zmienia jasność wyświetlacza
F7 – wyłącza wyświetlacz
F8 – przełącza pomiędzy monitorem zewnętrznym i wewnętrznym
F9 – Task Manager
F10 – wyłącza dźwięk
F11 – robi głośniej
F12 – robi ciszej

Pod touchpadem znajduje się pojedyńczy przycisk myszy. Chociaż rozwiązanie dwuprzyciskowe jest wydajniejsze, to mechanizm zastosowany w 1008HA sprwauje się bardzo dobrze, w odróżnieniu od np. Aspire One D150. Jak przystało na nowoczesny netbook, touchpad 1008HA wspiera technologię moultitouch.

Eee PC 1008HA

1008ha wyposażony jest w bardzo dobry wyświetlacz. Poziome kąty widzenia umożliwiają bezproblemowe oglądanie video dla dwóch siedzących obok siebie osób, a jasność i nasycenie kolorów robi jeszcze większe wrażenie niż u i tak bardzo dobrych rynkowych konkurentów. Niestety 1008Ha może okazać się nie najlepszym rozwiązaniem dla osób często korzystających z netbooka w warunkach intensywnego oświetlenia, ponieważ matryca pokryta jest warstwą silnie odbijającą światło.

Porty rozszerzeń
Eee PC 1008HA wyposażony jest w standardowy zestaw portów. I tak z prawej strony znajduje się: łącze
Ethernet, gniazdo mikrofonu i słuchawek, 1x port USB i czytnik kart pamięci.
Porty z lewej:
gniazdo zasilania, 1xUSB i wspomniany już mini VGA.

 

Eee PC 1005HA – recenzja

eee_pc_1005haŚwietny netbook, tak można w skrócie scharakteryzować Eee PC 1005HA. Nie wiem dlaczego, ale osoby recenzujące ten komputer najczęściej porównują go do Toshiby NB200, która dla przypomnienia jest o ok.400 PLN droższa (wersja z 6-komorową baterią), dlatego jeżeli planujesz kupno netbooka nie zastanawiaj się – nie będziesz żałować.

Ogólnie wrażenie jest bardzo dobre. Konstrukcja jest zwarta, a poszczególne elementy dobrze do siebie dopasowane. Pokrywa nie odkształca się, dzięki czemu matryca jest dobrze chroniona. Pomimo tego, że pokrywa jest lakierowana, to jest ona całkiem odporna na natrętne odciski palców, dzięki specjalnej warstwie antyodciskowej :) Zaletą w porównaniu z 1008HA jest możliwość bezproblemowej wymiany RAMu. Windows 7 zbliża się wielkimi krokami, więc dodatkowy 1GB może okazać się bardzo pożądany.

Największa zaleta „muszelki” to bateria. Co powiesz na 8 godzin i 50 minut surfowania na zasilaniu rezerwowym ? Trudno to wykorzystać. Właściwie zasilanie przestaje być problemem. Korzystasz kiedy chcesz i gdzie chcesz. Nawet droższy Eee PC 1008HA nie może pochwalić się tak dobrym wynikiem . A skoro porównuję już te dwa netbooki, to warto też wspomnieć, że w 1008HA bateria jest niewymienna. Każdy, kto widział wystającą, 6-korową baterię Toschiby NB200 doceni też fakt, że w 1005HA jest ona dużo lepiej zintegrowana z obudową, dzięki czemu konstrukcja netbooka robi wrażenie bardziej zwartej.

eee pc 1005ha
Eee PC 1005HA

Eee Pc wyposażony jest w tą sama klawiaturę co, droższy 1008HA. Duże przyciski, pewna reakcja na nacisk i naprawdę duży komfort korzystania. Nie zawodzi też touchpad , który jest ciekawie wkomponowany w podpórki pod dłonie. Pole gładzika nie jest oddzielone od podpórek żadnym elementem wizualnym, mimo to nie ma problemów z identyfikacją jego granicy, ponieważ powierzchnia ma inna strukturę niż reszta konstrukcji. Jedyna rzecz jaką bym tu zmienił, to pojedynczy przycisk. Na co dzień używam Aspire One D150 z podobny rozwiązaniem i wiem, że nie jest on taki wydajny jak zwykły dwuprzyciskowy touchpad wspiera technologię multidotykową , dzięki której można np. powiększać z zmniejszać zdjęcia dwoma palcami. Możliwości touchpada można dostosować do swoich potrzeb w rozbudowanej aplikacji sterującej.

Eee PC 1005HA

Wyświetlacz zapewnia bardzo dobre odwzorowanie kolorów i jasność dzięki podświetleniu diodami LED. Do pełni szczęścia brakuje tylko powłoki antyrefleksyjnej.

Największa różnica – w sensie konstrukcyjnym – pomiędzy muszlą 1005Ha i 1008HA dotyczy sposobu rozmieszczenia portów. 1008Ha jest sporo cieńszy, a udało się to uzyskać między innymi dzięki wyeliminowaniu tradycyjnego portu video VGA. Zamiast tego użytkownicy monitorów zewnętrznych lub projektorów mogą skorzystać z portu mini VGA i specjalnego, dołączonego do zestawau konektora. Oprócz tego porty rozszerzenia w 1008ha schowane są pod zaślepkami, co sprawia, że jest on bardziej monolityczny.

W przypadku Eee PC 1005Ha sprawa wygląda bardziej standardowo. Z lewej strony netbooka znajduje się gniazdo zasilania sieciowego, VGA i blokada Kensington Lock.

Eee_PC_1005HA

Z prawej natomiast czytnik kart pamięci, gniazdo słuchawek i mikrofonu, dwa porty USB i łącze Ethernet.

Eee PC 1005HA

Dostępne kolory:

Eee PC 1005HA